Najłatwiej ukryć mrok tam, gdzie wszyscy spodziewają się tylko głośnej, powierzchownej rozrywki. Istnieje specyficzny rodzaj literatury, po który sięgamy z góry ustalonym nastawieniem. Romans hokejowy, studencki kampus, uprzywilejowane dzieciaki, ryk trybun i błysk lodu. Ten schemat znamy na pamięć: przystojny, bezczelny sportowiec i dziewczyna, która jako jedyna w pokoju nie zamierza paść mu do stóp. Wiemy, co dostaniemy, znamy reguły tej gry i właśnie dlatego jako czytelnicy całkowicie odkładamy czujność. Sięgamy po taką książkę dla czystego resetu. Po odpoczynek od cięższych tematów. I właśnie w tym momencie, gdy nasza garda jest całkowicie opuszczona, Elle Kennedy robi coś zupełnie nieoczekiwanego. Uderza w najczulszy punkt. Przez pierwsze rozdziały The Deal bezbłędnie bawi się klasyczną konwencją gatunku. Garrett Graham jest dokładnie tym, kim powinien być w oczach uniwersyteckiego tłumu: niekwestionowaną gwiazdą ligi, kapitanem drużyny i facetem o arogancji ta...