środa, 7 listopada 2012

Recenzja: "Fastlane milionera" MJ DeMarco



Autor: MJ DeMarco
Tytuł: "Fastlane milionera"
Tytuł oryginału: "The Millionaire Fastlane. Crack The Code to Wealth and Live Rich for a Lifetime"
Wydawnictwo: Gall
Data wydania: sierpień 2012
Liczba stron: 550

Do "Fastlane milionera" przymierzałem się od dawna. Jak na książkę biznesową pod względem grubości jest ona "cegłą" i mogłoby się wydawać, że przeczytanie jej może być katorgą. Nic bardziej mylnego.

Po kilku pierwszych rozdziałach książka MJ DeMarco wydała mi się kolejną "nic nie wnoszącą" pozycją o tym jak fajnie być bogatym i jak łatwo to osiągnąć. Autor wysuwał bardzo podobne stwierdzenia do innych "guru finansowych" jednocześnie wyśmiewając teorie tych "guru" np. Roberta z Hawajów (strasznie mi się spodobało to określenie na Kiyosakiego). Jednak ostatecznie okazało się, że "Fastlane milionera" jest zupełnie inna i daje czytelnikowi dużo więcej, a początkowe ogólniki stanowią doskonałe wprowadzenie do zajęć praktycznych.

I właśnie zagadnienia praktyczne zawarte w książce stanowią jej największą wartość. Autor nie pisze tylko, że musimy mieć oczy otwarte na szanse, ale mówi nam jak dostrzegać te szanse, gdzie można ich aktywnie szukać i wykorzystywać. Nie pisze, że droga do wolności finansowej jest łatwa. Pisze, że jest ona pełna bólu i wyrzeczeń, że nie wiąże się wcale z robieniem tego co kochamy. Pisze, że droga do wolności to zaspokajanie potrzeb wspieranych "przykazaniami Fastlane", a sama wolność to posiadanie swojego czasu na własność.

Mnie osobiście nieco drażnił mniej lub bardziej zamierzony "product placement", ale wada ta nie ma znaczenia, bo książka dosłownie pompuje w człowieka pozytywną energię i daje siły do działania. Parafrazując wypowiedź z forum Fastlane polskiego wydawcy "Fastlane milionera" Olgierda Gracy: jest to książka, która podsyca ogień w  naszym ognisku dążenia do celu, daje wiarę i powoduje, że przezwyciężamy własne słabości. Powinien przeczytać ją każdy, kto pragnie prawdziwej wolności i czuje, że od życia należy mu się więcej.

"Fastlane milionera" po prostu trzeba przeczytać, a potem wrócić do pierwszej strony i rozpocząć lekturę jeszcze raz. Naprawdę warto.


Zobacz inne książki z serii "IQ Rozwijaj inteligencję finansową":

10 komentarzy:

  1. Nie jestem przekonana czy to książka dla mnie, ale nie mówię jej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam niedawno, pouczająca lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To naprawdę powinna być obowiązkowa lektura w szkołach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem jedno ,to co opisane jest w tej książce to pouczająca lekcja życia i polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam ją teraz i jestem już przy końcu. Uznaję ją za najlepszą książkę jaką w życiu czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Podobało mi się również jak autor skopał dupę Prawu Przyciągania :)

      Usuń
  7. Ksiazka dobra, szkoda ze wydal ją jednak taki czlowiek jak Graca, oszust, klamca i zlodziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. w polskiej w wersji jest błędnie przetłumaczona jedna rzecz...mianowicie właściciel Lamborgini którego spotkał w dzieciństwie MJ był wynalazcą (inventorem) a nie jak przetłumaczono w polskiej wersji inwestorem a to 2 różne rzeczy......

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma ktos do sprzedania ? Chetnienkupienbo nie bylo dodruku do tej pory

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz ochotę, podziel się swoim zdaniem.
Nie wklejaj linków.