Przejdź do głównej zawartości

"Eter" Aniela Wilk

 
W tej opowieści domek w górach nie jest wymarzoną sielanką. 
 
Młoda, rozczarowana życiem dziewczyna i samotny dziennikarz, starający się uciec od przeszłości, z pozoru zupełnie do siebie nie pasują. A jednak ciągnie ich ku sobie na przekór wszystkiemu. Atmosfera między nimi od samego początku jest ciężka od pożądania. Nie mogą przestać o sobie myśleć. Oboje tłumią swoje uczucia, próbują trzymać się od siebie z daleka. Jednak wzajemne unikanie się to jak walka z wiatrakami. Do ich skomplikowanej relacji dołącza atmosfera panująca w Szklarskiej Porębie. Z jednej strony mała społeczność, gdzie każdy wie wszystko o wszystkim. Z drugiej strony rozlewający się po mieszkańcach strach i wzajemne podejrzenia.
 
Tłem całej historii są majestatyczne Karkonosze. Malownicze, pełne dzikiego piękna. Ale morderstwa, które wstrząsają lokalną społecznością, burzą spokój sennego miasteczka i nie mają nic wspólnego z romantycznością. Aniela Wilk mistrzowsko zaplata wątki i buduje napięcie. Czyta się rewelacyjnie, choć dreszcz niepokoju ciągle pełza po skórze. Jedyne, co mi nie gra, to zakończenie. Misternie budowana historia nagle kończy się jakby ucięta nożem.
 
Jednak to bardzo ciekawa i nieoczywista pozycja. Dla fanów gorących historii z dreszczykiem w tle.
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ile się zarabia na recenzjach książek?

Zastanawiałeś się kiedyś ile zarabiasz recenzując książki na swoim blogu? Czy wiesz ile warty jest Twój czas? Nie?  To sprawdźmy.

Dlaczego „Wichrowe wzgórza” nigdy mnie nie uwiodły… i co myślę o nowej ekranizacji

Muszę przyznać – nigdy nie pokochałam Wichrowych wzgórz i od dawna zastanawiałam się, czy dać tej powieści drugą szansę. Przebrnęłam przez nią w formie słuchowiska i choć doceniam jej gotycki klimat, toksyczna relacja głównych bohaterów i wszechobecny mrok zawsze były dla mnie trudne do przejścia. Stąd moje wahanie – czy jestem gotowa na ponowne zanurzenie się w tak gęstej atmosferze przygnębienia i beznadziei? Zamiast odpowiedzi, pojawił się jednak zwiastun nowej ekranizacji – i kompletnie mnie zaskoczył. Zapowiada historię, która wydaje się mocno odbiegać od tego, co zapamiętałam z książki. Być może twórcy pójdą w stronę bardziej współczesnego, a nawet romantycznego ujęcia, łagodząc mroczny ton oryginału. Sama premiera zaplanowana na Walentynki brzmi zresztą jak przewrotny żart losu – w końcu to opowieść o jednej z najbardziej wyniszczających miłości, jakie zna klasyka literatury. Podobny ton widać na plakacie filmowym. Zamiast gotyckiej historii o obsesji i destrukcji, dostajemy ob...

Miłość w Wiedźminie

„Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku, wiedział, że nigdy już nie będzie mógł ich porównać z innym zapachem i innym dotykiem.