Wyobraź sobie, że kogoś kochasz. Tak bardzo, że brakuje ci tchu w piersiach. Dotyk elektryzuje. Spojrzenie ukochanych oczu rozświetla mrok. Jednak jest jedno ale... Jedna przeszkoda. Czas. Ty żyjesz w XXI wieku, a miłość Twojego życia sto lat wcześniej. Łączą was tylko miejsca, Nowy Jork na przestrzeni wielu lat. I wspólny rytm serc, którego nawet upływ czasu nie potrafi zmienić...
Niepowetowana strata
OdpowiedzUsuńBędzie go bardzo brakowało na srebrnym ekranie.
UsuńWłaśnie przed chwilą pisałam u siebie na FB, że jak to jest, że odchodzi ktoś, kogo znałam tylko z ekranu, a jakoś tak pusto się zrobiło. :(
OdpowiedzUsuńBardzo pusto. Uwielbiałam go oglądać, a przede wszystkim słuchać jego charakterystycznego głosu.
Usuń:(
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie --->http://wchmurach12.blogspot.com/ ;)
OdpowiedzUsuń