Skoro ekranizacja Off-Campus właśnie podbiła Prime Video, internet znowu zapłonął miłością do Hannah i Garretta. Pisałam już o tym, jak sprytnie The Deal ukrywa psychologiczny ciężar pod płaszczykiem kampusowego romansu. Dziś jednak porozmawiamy nie o psychologii, a o narzędziu, którym się ją buduje. O języku. A konkretnie o tym, jak polskie wydanie potrafi ten język — i całe napięcie — bezlitośnie rozbroić. Usiądźcie wygodnie. Porozmawiamy o sypialni, amerykańskich hokeistach, marketingu i... przemyśle drobiarskim. Seksowanie sypialni, czyli sumienie z fermy drobiu Romans uniwersytecki i literatura New Adult rządzą się bardzo konkretnymi prawami. Dynamika relacji między bohaterami opiera się na dialogach oraz na ich wewnętrznych monologach. Te rozmowy muszą iskrzyć — być żywe, szybkie, potoczne, pełne podskórnych aluzji i naturalnego, młodzieńczego luzu. Kiedy czytelnik śledzi grę pozorów między dwiema silnymi osobowościami, każde słowo ma znac...

Ach, jakie świetne wieści niesiesz! Zastanawiałam się niedawno, kiedy doczekamy się czwartego tomu :) Fantastycznie!
OdpowiedzUsuńJa również bardzo się cieszę, że nareszcie są jakieś konkrety :)
UsuńJa ja ja ! Ma słabość do Gideona i Carego także listopadzie przybywaj :)
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać :)
OdpowiedzUsuń