czwartek, 7 marca 2013

Recenzja: "Po szóste nie odpuszczaj" Janet Evanovich



Autor: Janet Evanovich
Tytuł: "Po szóste nie odpuszczaj"
Tytuł oryginału: "Hot Six"
Cykl: Stephanie Plum
Tom: 6
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: marzec 2013
Liczba stron: 360

"Po szóste nie odpuszczaj" to już szósty tom przygód łowczyni nagród Stephanie Plum. I choć w przypadku niektórych serii po tylu częściach daje się odczuć "zmęcznie materiału", tak u Janet Evanovich jest coraz lepiej i coraz śmieszniej.

Całym Trenton wstrząsa morderstwo Homera Ramosa, handlarza bronią. Zabójstwa nie rejestrują kamery, a w budynku wkrótce wybucha pożar, który trawi miejsce zbrodni i samego denata. Ostatnią osobą, która widziała Ramosa żywego jest Komandos. I to właśnie on staje się głównym podejrzanym, a Stephanie ma go znaleźć., choć wcale nie ma na to ochoty. Bo jak znaleźć kogoś, kto jest jak duch? 

Babcia Mazurowa po awanturze z ojcem Steph wprowadza się do wnuczki. Mieszkanie z babcią ma swoje plusy, ale jak być kompetentnym łowcą nagród, gdy jej głośne chrapanie nie pozwala zmrużyć oka? I gdy sama babcia jest żądną przygód starszą panią, która postanawia zrobić prawo jazdy i chce zastraszyć instruktora spluwą? Do mieszkania Stephanie wprowadza się też pies. Kudłaty, wielki i przyjacielski Bob. Który zjada wszystko i którego nie obudziłoby nawet bombardowanie. 

W międzyczasie Stephanie prowadzi typowe dla siebie życie łowcy nagród - unicestwia samochody, jest podpalana, atakowana przez psychopatów i fanów Star Treka, śledzona przez tajemniczych facetów w czerni. Ratuje życie kobiecie, która woli skoczyć z mostu niż skorzystać z publicznej toalety w więzieniu (nawet jeśli to więzienie jej wcale nie grozi). I węszy, szukając dowodów niewinności Komandosa, swojego mentora i przyjaciela. W tym wszystkim próbuje znaleźć czas dla swojego dziwacznego związku z Morellim i uniknąć klątwy babci Belli.

"Po szóste nie odpuszczaj" trzyma poziom poprzednich tomów, a pod względem humoru jest nawet lepsze. Musicie uważać, jeśli będziecie czytać szóstkę będąc w czyimś towarzystwie. Niekontrolowane wybuchy śmiechu mogą bowiem sprowadzić na Was podejrzliwe spojrzenia postronnych obserwatorów. Wątek kryminalny jest bardzo ciekawie poprowadzony i jednocześnie poprzeplatany zabawnymi sytuacjami, dzięki czemu całość nie jest monotonna. Do tego dochodzi seksualne napięcie pomiędzy Stephanie, Komandosem i Morellim. Kto czytał piąty tom, ten z pewnością dobrze pamięta emocjonujące zakończenie :)

Stephanie nadal jest nieco naiwna, niezdarna, a jednocześnie urocza. Nic dziwnego, że pokochały ją miliony kobiet na całym świecie. Janet Evanovich stworzyła kobietę z krwi i kości, która boryka się ze sterczącymi włosami i nadprogramowymi kilogramami, a jednocześnie próbuje coś w życiu osiągnąć i nie lubi się poddawać. Pozostali bohaterowie jak zwykle są barwni i charakterystyczni na swój własny sposób. Babcia Mazurowa, Lula, Komandos czy Morelli to postacie dobrze znane z poprzednich tomów. Ale nowi bohaterowie, tacy jak Zakręt, Diler czy Alexander Ramos wprowadzają zamieszanie i dodają całej powieści smaczku.

Szósty tom przygód Śliwki to książka lekka i przyjemna, a jednocześnie inteligentna i pełna humoru. Świetny styl Janet Evanovich pozwala na kilka godzin przenieść się do Trenton, do małego mieszkanka Stephanie, do Wielkiego Błękitu czy Grajdoła, pachnącego pieczenią i ciastem. Rewelacyjna lektura. Gorąco polecam!




6 komentarzy:

  1. Uwielbiam Śliweczkę! Bardzo podobał mi się ten tom i w czasie oczekiwania na "Szczęśliwą siódemkę" nadrobię zaległości w serii zapoznając się z pierwszym i drugim tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria jest bardzo sympatyczna. I jak raz się wpadnie w sidła Grajdoła, to już nie można się wyplątać i chce się więcej :)

      Usuń
  2. Mam ochotę na całą serię. Jeszcze nie czytałam żadnego z tomów dlatego chętnie to nadrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przybieram się do poznania tej serii, bo natykam się na same pozytywne recenzje. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu zabrać się za tę serię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też muszę wreszcie nadrobić zaległości, co do tej serii, z drugiej strony aż cieszy świadomość ile przyjemności przede mną

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz ochotę, podziel się swoim zdaniem.
Nie wklejaj linków.