Przejdź do głównej zawartości

Nowa książkowa fascynacja :)


Ostatnio zaczytuję się w książkach powiązanych z historią. Jest kilka okresów historycznych, które szczególnie mnie fascynują, a prym wiedzie starożytność. Interesuje mnie także powstanie Chmielnickiego i powiązane z nim wydarzenia. Ostatnio jednak czytałam "Miłości polskich królowych i księżniczek", a w dniu w którym skończyłam tę książkę, zobaczyłam w jednej z gazet słowa: "GRA O TRON.PL". 

Zaintrygowana przyjrzałam się bliżej i okazało się, że taki tytuł nosi krótka notka o najnowszej książce Elżbiety Cherezińskiej. A tytuł samej książki zaparł mi dech: "Korona śniegu i krwi". 



Fabuła osadzona jest w czasach rozbicia dzielnicowego. Z opisu książki wnioskuję, że oprócz wydarzeń historycznych, odnajdziemy w niej również elementy z pogranicza fantastyki i pradawnych wierzeń. Czyli coś w sam raz dla mnie :) W dodatku na okładce znajduje się zdanie, które bardzo mnie nurtuje:



"Wraz z rykiem lwa
 do lotu budzi się orzeł..."










Również poprzednia książka tej autorki, "Gra w kości", opowiadająca o przyjaźni Bolesława Chrobrego z Ottonem III, jest dla mnie bardzo kusząca. 


Sięgnę po nie, gdy tylko skończę czytać książki, które zaplanowałam sobie na najbliższy czas. I już nie mogę się doczekać tej przygody w czasach panowania dynastii Piastów :)

Komentarze

  1. Również i dla mnie te książki są szalenie interesujące. Uwielbiam historię. Mam nadzieję, że będę miała okazję wkrótce je przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie chciałabym przeczytać "Koronę śniegu i krwi"!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe książki. Dla miłośnika historii (i nie tylko) będą w sam raz:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na tę książkę. Ma w sobie coś, co wyróżnia ją w tłumu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że książka przypadnie ci do gustu, bo sama też od jakiegoś czasu zaczytuję się w powieściach o historii, a w tej konkretnej jestem po prostu zakochana i już wyczekuję jej kontynuacji :) PS. Jakiś czas temu na moim blogu pojawił się wywiad z autorką, panią Cherezińską. Nie chcę tutaj spamować, ale myślę, że mógłby cię zainteresować ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam i jestem zachwycona ksiązką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu i ja się za nią zabrałam. Mam nadzieję, że również będę zachwycona :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Anatomia językowego sabotażu. Jak polskie wydania New Adult mordują chemię między bohaterami

Skoro ekranizacja   Off-Campus   właśnie podbiła Prime Video, internet znowu zapłonął miłością do Hannah i Garretta. Pisałam już o tym, jak sprytnie   The Deal   ukrywa psychologiczny ciężar pod płaszczykiem kampusowego romansu. Dziś jednak porozmawiamy nie o psychologii, a o narzędziu,   którym   się ją buduje. O języku. A konkretnie o tym, jak polskie wydanie potrafi ten język — i całe napięcie — bezlitośnie rozbroić. Usiądźcie wygodnie. Porozmawiamy o sypialni, amerykańskich hokeistach, marketingu i... przemyśle drobiarskim. Seksowanie sypialni, czyli sumienie z fermy drobiu Romans uniwersytecki i literatura New Adult rządzą się bardzo konkretnymi prawami. Dynamika relacji między bohaterami opiera się na dialogach oraz na ich wewnętrznych monologach. Te rozmowy muszą iskrzyć — być żywe, szybkie, potoczne, pełne podskórnych aluzji i naturalnego, młodzieńczego luzu. Kiedy czytelnik śledzi grę pozorów między dwiema silnymi osobowościami, każde słowo ma znac...

Miłość w Wiedźminie

„Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku, wiedział, że nigdy już nie będzie mógł ich porównać z innym zapachem i innym dotykiem.

Ten, który widział. God of Wrath — Rina Kent

Jest pewen szczególny rodzaj samotności, który w gruncie rzeczy okazuje się znacznie gorszy od bycia niekochanym. To dojmująca samotność bycia absolutnie niezrozumianym przez tych, którzy są przekonani, że znają cię najlepiej na świecie. To ten moment, kiedy wszyscy wokół widzą jedynie starannie wyreżyserowaną wersję ciebie, którą dla nich stworzyłaś. I nikt, absolutnie nikt, nie zadaje sobie trudu, by sprawdzić, co kryje się pod spodem. Nie wynika to koniecznie z ich znieczulicy czy braku miłości. Powód jest znacznie prostszy, a przez to bardziej przerażający: stworzona fasada jest wystarczająco przekonująca. Wystarczająco wygodna dla otoczenia. Wystarczająco estetyczna i bezpieczna, by nikt z bliskich nie poczuł wewnętrznej potrzeby szukania głębiej. Cecily Knight opanowała sztukę budowania takiej fasady do perfekcji. I to właśnie Jeremy Volkov jest pierwszą osobą w jej życiu, która nie daje się na to nabrać nawet na ułamek sekundy. To genialny punkt wyjścia dla   God of Wrath . ...