Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: „God of Pain” Rina Kent – kiedy cisza krzyczy najgłośniej




Sięgając po książki Riny Kent, zazwyczaj spodziewamy się toksycznego chaosu i moralnej szarości, która brudzi ręce. God of Pain to jednak zaskoczenie. To historia, która z pozoru wpisuje się w dobrze znany schemat grumpy & sunshine, ale pod tą cukierkową powłoką kryje się coś znacznie bardziej bolesnego. To opowieść o tym, że najgłębsze rany to te, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Creighton King to definicja mroku. Jest zamknięty w sobie, niebezpiecznie cichy i nosi w sobie gniew, który znajduje ujście tylko w przemocy. Jego milczenie nie jest puste – to cisza, która krzyczy głośniej niż słowa. Naprzeciw niego staje Annika Volkov – dziewczyna, która jest jak żywioł. Rozgadana, zakochana w fiolecie, promienna. Ale to tylko fasada. Jej uśmiech to tarcza, za którą chowa demony przeszłości. Na pierwszy rzut oka są jak ogień i woda. Ona jest chaosem, on pragnie spokoju. A jednak to właśnie Annika jako jedyna potrafi znaleźć wyłom w murze, którym Creigh odgrodził się od świata.

Jeśli czytaliście God of Malice, od razu poczujecie różnicę. Creighton nie jest bezwzględnym psychopatą w typie Killiana. Jego mrok jest cichszy, bardziej introwertyczny i – co zaskakujące – momentami bardziej poruszający.

Wątek rodziców Anniki – Adriana i Lii – to prawdziwa gratka dla fanów uniwersum. Ich przeszłość rzuca zupełnie nowe światło na lęki bohaterki, nadając im głębi i kontekstu. Jeśli znacie Deception Trilogy, te fragmenty uderzą w was ze zdwojoną siłą. Widzimy, jak trauma potrafi być dziedziczna, ale też jak miłość rodziców kształtuje siłę dziecka.

God of Pain to opowieść o dwóch poranionych duszach, które próbują znaleźć światło tam, gdzie przez lata panował tylko cień. O miłości, która nie musi krzyczeć, by być potężna. I o tym, że czasem największą odwagą nie jest walka z całym światem, ale zmierzenie się z własną przeszłością.



Rina Kent
God of Pain 
Legacy of Gods #2
Przełożyła: Anna Zborowska-Cinciała
Wydawnictwo NieZwykłe Zagraniczne, 2025

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Nowe oblicze Greya" E L James

Autor: E L James Tytuł: "Nowe oblicze Greya" Tytuł oryginału: "Fifty Shades Freed" Cykl: Pięćdziesiąt Odcieni Tom: 3 Wydawnictwo: Sonia Draga Data wydania: styczeń 2013 Liczba stron: 688 Trzeci tom najbardziej kontrowersyjnej i bestsellerowej serii 2012 roku, kończący historię nieoczekiwanej miłości zwykłej dziewczyny Anastasii Steele i milionera Christiana Greya, miał polską premierę 4 dni temu. Przypuszczam, że sprzedaje się równie szybko, jak pozostałe dwa tomy. A może nawet szybciej.  Ana i Christian rozpoczęli wspólne życie pod jednym dachem i okazało się ono nie lada wyzwaniem. Po bajecznym ślubie i miesiącu miodowym spędzonym w  Europie, muszą stawić czoła codzienności. Dwa zupełnie inne spojrzenia na świat prowadzą do konfliktów i kłótni. W rezultacie Greyowie doprowadzają się nawzajem do białej gorączki. Anastasia nie może przyzwyczaić się do wszechobecnej ochrony i prób kontrolowania jej na każdym kroku, Christian zaś nie ...

Recenzja: "Żelazny cierń" Caitlin Kittredge

Autor: Caitlin Kittredge Tytuł: "Żelazny cierń" Tytuł oryginału: "Iron Codex 1: The Iron Thorn" Cykl: Żelazny Kodeks Tom: 1 Wydawnictwo: Jaguar Data wydania: marzec 2012 Liczba stron: 456 Steampunk, antyutopia, science-fiction i niezwykła mitologia Lovecrafta - tym właśnie miał być "Żelazny cierń". Ale gdy po niego sięgnęłam, okazało się, że ta książka ma w sobie więcej. Znacznie więcej. Aoife Grayson ma piętnaście lat i mieszka w mieście Lovecraft, położonym w Stanach Zjednoczonych. W świecie rządzonym przez żelazo i rozsądek nie ma miejsca dla bajek, magii i marzeń, a każde podejrzane zachowanie traktowane jest jak herezja i surowo karane. Dziewczyna z niepokojem oczekuje swych szesnastych urodzin, gdyż właśnie wtedy w jej rodzinie ujawnia się obłęd, spowodowany nekrowirusem krążącym w jej żyłach. Aoife nie ma nikogo. Ojca nigdy nie poznała, matka zamknięta jest w zakładzie dla obłąkanych, a starszy brat uciekł i ślad ...

Ile się zarabia na recenzjach książek?

Zastanawiałeś się kiedyś ile zarabiasz recenzując książki na swoim blogu? Czy wiesz ile warty jest Twój czas? Nie?  To sprawdźmy.