Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: „Trzy dzikie psy i prawda" Markus Zusak - książka, która pachnie mokrym futrem


Spodziewałam się, że to będzie wzruszająca książka. Ale nie sądziłam, że trafi mnie prosto w serce. Nie pamiętam, kiedy ostatnio płakałam przy czytaniu – a przy tej opowieści zdarzyło mi się to dwa razy.

To książka, która pachnie błotem po deszczu, mokrym futrem i tą poranną ciszą, gdy w domu słychać tylko oddech śpiącego psa. To list miłosny do zwierząt, które zmieniają człowieka od środka, nawet jeśli robią to w sposób nieporadny i nieprzewidywalny. Zusak nie pisze o idealnych psach – pisze o tych prawdziwych: zbyt dzikich, zbyt głośnych, zbyt nieokrzesanych. O Reubenie, Archerze i Frostym – trzech adopciakach, które weszły do jego życia z bagażem lęku, trudnej przeszłości i nieufności.

To opowieść pełna śmiechu, złości i bezradności, ale też chwil, które wyciskają łzy wzruszenia. Bo między zniszczonymi meblami, pogryzionymi butami i codziennym „nie daję już rady" pojawiają się momenty, w których wiesz, że właśnie tak wygląda miłość. Nie ta wygładzona z filmów, ale prawdziwa – nieokiełznana, chaotyczna i wierna mimo wszystko.

Zusak pisze o psach tak, jak pisze o ludziach: z czułością i brutalną szczerością. Nie boi się mówić o wstydzie, frustracji i o chwilach, gdy chciał uciec. Ale jeszcze mocniej pisze o tych momentach, w których rozpada się z tęsknoty. Bo psy – nawet gdy odchodzą – zostawiają po sobie pustkę, której nie da się wypełnić żadnym słowem.

Są tu fragmenty, przy których śmiejesz się na głos. Ale zaraz potem przychodzi ten rodzaj ciszy, w której czujesz, że pod opowieścią o zwierzętach kryje się coś więcej. Historia o życiu, o rodzinie i o tym, że miłość zawsze kosztuje.

Trzy dzikie psy i prawda to książka, która pachnie codziennością, ale zostawia w sercu coś niezwykłego: świadomość, że byliśmy świadkami czegoś prawdziwego. Bo w każdej opowieści o psach jest trochę o nas samych – o naszej potrzebie bliskości, lojalności i o tym, jak trudno czasem powiedzieć „żegnaj".

To jedna z tych historii, które nie kończą się wraz z zamknięciem książki. Po lekturze łapiesz się na tym, że patrzysz na swojego psa inaczej – łagodniej, z większym zrozumieniem. I myślisz o tym, jak bardzo go kochasz.


* Post powstał we współpracy z wydawnictwem Znak Koncept


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Wyznanie Crossa" Sylvia Day

Autor: Sylvia Day Tytuł: "Wyznanie Crossa" Tytuł oryginału: "Entwined with You" Cykl: Crossfire Tom: 3 Wydawnictwo: Wielka Litera Data wydania: lipiec 2013 Liczba stron: 416

Recenzja: "Nowe oblicze Greya" E L James

Autor: E L James Tytuł: "Nowe oblicze Greya" Tytuł oryginału: "Fifty Shades Freed" Cykl: Pięćdziesiąt Odcieni Tom: 3 Wydawnictwo: Sonia Draga Data wydania: styczeń 2013 Liczba stron: 688 Trzeci tom najbardziej kontrowersyjnej i bestsellerowej serii 2012 roku, kończący historię nieoczekiwanej miłości zwykłej dziewczyny Anastasii Steele i milionera Christiana Greya, miał polską premierę 4 dni temu. Przypuszczam, że sprzedaje się równie szybko, jak pozostałe dwa tomy. A może nawet szybciej.  Ana i Christian rozpoczęli wspólne życie pod jednym dachem i okazało się ono nie lada wyzwaniem. Po bajecznym ślubie i miesiącu miodowym spędzonym w  Europie, muszą stawić czoła codzienności. Dwa zupełnie inne spojrzenia na świat prowadzą do konfliktów i kłótni. W rezultacie Greyowie doprowadzają się nawzajem do białej gorączki. Anastasia nie może przyzwyczaić się do wszechobecnej ochrony i prób kontrolowania jej na każdym kroku, Christian zaś nie ...

Ile się zarabia na recenzjach książek?

Zastanawiałeś się kiedyś ile zarabiasz recenzując książki na swoim blogu? Czy wiesz ile warty jest Twój czas? Nie?  To sprawdźmy.