sobota, 4 sierpnia 2012

Recenzja: "Bestiariusz słowiański" Paweł Zych, Witold Vargas



Autor: Paweł Zych, Witold Vargas
Tytuł: "Bestiariusz słowiański"
Wydawnictwo: BOSZ
Data wydania: luty 2012
Liczba stron: 208

Mitologia słowiańska przetrwała do naszych czasów zaledwie w skrawkach. Z niesamowitych opowieści zostały urywki, a całość "słowiańskiej magii", jak określają to autorzy, jest praktycznie nieobecna we współczesnej kulturze naszego kraju. Paweł Zych i Witold Vargas podjęli się usystematyzowania postaci występujących w rodzimych podaniach i wyszło im to naprawdę znakomicie.

"Bestiariusz słowiański" nie jest książką, na kartach której będziecie przeżywać wspaniałe przygody wraz z głównym bohaterem. Jest za to zbiorem opisów zapomnianych stworów, w które wierzyli nasi przodkowie, okraszonych pięknymi ilustracjami. Są to zazwyczaj krótkie informacje, z ciekawostkami lub wyjaśnieniem, czym naprawdę były owe mityczne stworzenia. 

Cała książka jest w kolorze, ma twardą oprawę i pełno jest w niej obrazków, a dodatkowo na tego typu wydanie jest zaskakująco tania (około 26 zł). Na uwagę zasługuje również obszerna bibliografia, dzięki której można zagłębić się w temat mitologii słowiańskiej.

"Bestiariusz słowiański" polecam zwłaszcza osobom chcącym poznać magiczną kulturę Słowian. Ja jestem nim zachwycona. 


PS. Przy opisie smoków wychwyciłam błąd, który często powtarza się w legendach o smoku wawelskim. W tekście jest stwierdzenie, że Kraków uratował szewczyk Dratewka. Tymczasem historia smoka wawelskiego i szewczyka Dratewki to dwie odrębne opowieści. 

1 komentarz:

Jeśli masz ochotę, podziel się swoim zdaniem.
Nie wklejaj linków.