wtorek, 10 kwietnia 2012

Recenzja: "Szkarłat północy" Lara Adrian


Autor: Lara Adrian
Tytuł: "Szkarłat północy"
Tytuł oryginału: "Kiss of Crimson"
Cykl: Rasa Środka Nocy
Tom: 2
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: czerwiec 2010
Liczba stron: 344

Po "Pocałunku o północy" postanowiłam sięgnąć po dalsze tomy serii Rasa Środka Nocy. Spodziewałam się, że historia będzie wciąż ta sama i wszystko ograniczy się tylko i wyłącznie do zmiany bohaterów. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że "Szkarłat północy" jest co najmniej tak dobry, jeśli nie lepszy niż  pierwsza część.

Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Dante - wojownik urodzony w XVIII wieku we Włoszech. Jako członek Zakonu co noc przemierza ulice Bostonu ze swymi ukochanymi malebranche u boku. Gnany przez własne demony i prześladowany wizją okrutnej śmierci żyje tak, jakby jutra miało nie być. I właśnie podczas jednego ze swoich patroli los styka go z Tess, która w obskurnej dzielnicy prowadzi klinikę weterynaryjną. Dante zawiązuje z nią więź krwi zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, co prowadzi do jego wewnętrznego rozdarcia i powtarzania sobie "po co mu to było". Mimo tego czuje, że kobieta staje się dla niego kimś ważnym i próbuje poradzić sobie z rodzącymi się w nim uczuciami. 

Dante ucieka przed przyszłością, natomiast Tess próbuje odciąć się od przeszłości i nigdzie nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca. Pełna współczucia pani weterynarz ciągnie za sobą bagaż przykrych doświadczeń i byłego chłopaka, który ciągle ma nadzieję na powrót. Jednak jego skłonność do ciemnych interesów i narkotykowe eksperymenty wpakują go w nie lada kłopoty. Ben Sullivan jest jedną z kluczowych postaci, a wątek handlu narkotykami wprowadza nieco zamieszania, akcji i świeżego powiewu w całą fabułę. Również przybliżenie Mrocznych Przystani i wprowadzenie w szeregi Zakonu byłego agenta Starlinga Chase'a rozbudowuje wątki poboczne. 

W "Szkarłacie północy" podobały mi się przede wszystkim postacie głównych bohaterów, czyli Dantego i Tess, których po prostu nie da się nie lubić. I choć w finale wydarzenia przybierają dramatyczny obrót, to jednocześnie doskonale pokazują ogromną siłę uczucia, jakie połączyło tą dwójkę. On jest w stanie poświęcić wszystko dla ukochanej kobiety, a ona w końcu przełamuje się i aby go uratować używa daru, który uważała za swoje przekleństwo. Ich wzajemne, ciepłe i bardziej ludzkie relacje sprawiają, że bardziej wierzy się w ich miłość niż miało to miejsce w przypadku Lucana i Gabrielle - bohaterów pierwszej części serii. Dodatkowo Dante pod wpływem nowych uczuć nie zmienia się w ciepłe kluchy, tylko wciąż pozostaje twardym facetem, choć jednocześnie zwraca się do Tess "aniele". Zaskakująca postawa Tess, która nie pozwala mu porzucić dawnego życia, również wywołuje pozytywne wrażenia. 

Podsumowując, "Szkarłat północy" jest dobrą pozycją w swoim gatunku literackim i jeśli ktoś lubi tego typu oderwania od rzeczywistości, warto poświęcić tej książce jeden wieczór.


Książka na stronie wydawnictwa Amber: "Szkarłat północy"


Rasa Środka Nocy na Po prostu książki:
2. "Szkarłat północy"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz ochotę, podziel się swoim zdaniem.
Nie wklejaj linków.