Przejdź do głównej zawartości

Książkowe postanowienie na 2012 rok


Pod koniec grudnia zeszłego roku natrafiłam na inicjatywę czytelniczą 52 książki. Myślę, że zrobię na ten temat oddzielny wpis, ale ogólnym jej założeniem jest przeczytanie 52 książek w ciągu roku. Czyli mniej więcej jednej tygodniowo. Rozejrzałam się po półkach i stwierdziłam, że pomimo czytania ogromnych ilości książek, tak naprawdę nie mam pojęcia ile ich czytam w ciągu roku. Dlatego postanowiłam zrobić specjalną listę, na którą wpisuję wszystkie przeczytane książki. Aktualnie jestem w trakcie czytania dwunastej :) co uważam za niezły wynik, ale mam nadzieję, że do końca marca jeszcze kilka pozycji wskoczy na moją listę. Wraz z końcem marca planuję zrobić kwartalne podsumowanie i wyróżnienie książek, które moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę. Już wiem, że na pewno wśród nich znajdą się "Dzienniki kołymskie" Jacka Hugo-Badera, jak już pisałam w recenzji - książka, której nie miałam zamiaru czytać, a jednak zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie.

Wiele jest takich książek, po których wcale się nie spodziewam, że wciągną mnie w swój świat. A potem nie mogę oderwać się od czytania...


"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."
przysłowie chińskie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Żelazny cierń" Caitlin Kittredge

Autor: Caitlin Kittredge Tytuł: "Żelazny cierń" Tytuł oryginału: "Iron Codex 1: The Iron Thorn" Cykl: Żelazny Kodeks Tom: 1 Wydawnictwo: Jaguar Data wydania: marzec 2012 Liczba stron: 456 Steampunk, antyutopia, science-fiction i niezwykła mitologia Lovecrafta - tym właśnie miał być "Żelazny cierń". Ale gdy po niego sięgnęłam, okazało się, że ta książka ma w sobie więcej. Znacznie więcej. Aoife Grayson ma piętnaście lat i mieszka w mieście Lovecraft, położonym w Stanach Zjednoczonych. W świecie rządzonym przez żelazo i rozsądek nie ma miejsca dla bajek, magii i marzeń, a każde podejrzane zachowanie traktowane jest jak herezja i surowo karane. Dziewczyna z niepokojem oczekuje swych szesnastych urodzin, gdyż właśnie wtedy w jej rodzinie ujawnia się obłęd, spowodowany nekrowirusem krążącym w jej żyłach. Aoife nie ma nikogo. Ojca nigdy nie poznała, matka zamknięta jest w zakładzie dla obłąkanych, a starszy brat uciekł i ślad ...

Miłość w Wiedźminie

„Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku, wiedział, że nigdy już nie będzie mógł ich porównać z innym zapachem i innym dotykiem.

Recenzja: "Fastlane milionera" MJ DeMarco

Autor: MJ DeMarco Tytuł: "Fastlane milionera" Tytuł oryginału: "The Millionaire Fastlane. Crack The Code to Wealth and Live Rich for a Lifetime" Wydawnictwo: Gall Data wydania: sierpień 2012 Liczba stron: 550 Do "Fastlane milionera" przymierzałem się od dawna. Jak na książkę biznesową pod względem grubości jest ona "cegłą" i mogłoby się wydawać, że przeczytanie jej może być katorgą. Nic bardziej mylnego. Po kilku pierwszych rozdziałach książka MJ DeMarco wydała mi się kolejną "nic nie wnoszącą" pozycją o tym jak fajnie być bogatym i jak łatwo to osiągnąć. Autor wysuwał bardzo podobne stwierdzenia do innych "guru finansowych" jednocześnie wyśmiewając teorie tych "guru" np. Roberta z Hawajów (strasznie mi się spodobało to określenie na Kiyosakiego). Jednak ostatecznie okazało się, że "Fastlane milionera" jest zupełnie inna i daje czytelnikowi dużo więcej, a początkowe ogólniki sta...