piątek, 7 października 2016

"Bez winy" Mia Sheridan


"Zapomnij o księciu i księżniczce. Zawsze uważałam, że prawdziwa historia rozgrywa się między wiedźmą i Smokiem."


Kira Dallaire robi wszystko, by uwolnić się od despotycznego ojca. Zostając bez grosza, pod wpływem chwili wymyśla najbardziej spektakularny ze swoich Bardzo Złych Pomysłów. Grayson Hawthorn próbuje zacząć swoje życie od początku, odbudowując rodzinną winnicę. Jednak jego przeszłość nie pozwala mu o sobie zapomnieć, doprowadzając go na skraj bankructwa. Kiedy Kira zjawia się z nietypową propozycją, staje się dla niego światełkiem w tunelu.

Połączyła ich niecodzienna umowa, która dała im nadzieję, że w końcu los się uśmiechnie. Ale w swoim szaleńczym planie nie ujęli jednego - uczucia, które nagle zaczęło kiełkować. Oboje wybuchowi i impulsywni, stają się dla siebie wiedźmą i Smokiem i toczą zażarte boje, bojąc się przyznać co kryje się pod tą maską wzajemnej niechęci.

Życie nie oszczędzało ani Kiry, ani Graysona. Jednak ona zachowała w oczach blask, walczyła o każdy dzień i choćby namiastkę szczęścia. On się poddał, zamknął w sobie i otoczył wysokim murem. Oboje zjadani bólem, wyrzutami sumienia i samotnością, mogą stać się dla siebie najlepszym lekarstwem.

Obserwuj, co robią ludzie, kiedy sądzą, że nikt ich nie widzi, kochana. 
W ten sposób dowiesz się, kim naprawdę są.

Sięgając po Bez winy spodziewałam się lekkiego romansu. Dostałam powieść przepełnioną ciepłem, humorem i uczuciami, z którymi trzeba się zmierzyć. Prowadzenie narracji naprzemiennie z perspektywy Kiry i Graysona pozwoliło poczuć ich ból, przejmujący do szpiku kości. Ta historia udowadnia, że nawet gdy wydaje nam się, że nasze życie jest pasmem cierpień, może okazać się, że obok nas od dawna stoi ktoś, kto ciągle nad nami czuwa. Kto kocha mimo wszystko. Jeśli do tego dodamy starą winnicę, gdzie na tle gór w równych rzędach rosną winogrona, a w beczkach dojrzewa wino, mamy idealne tło dla tej opowieści.

To była bajka, ale nie o księżniczce i księciu, tylko o wiedźmie i Smoku. Bajka, której się nie zapomina i do której, nawet po latach, z przyjemnością się wraca.



Mia Sheridan
Bez winy/Grayson's Vow

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz ochotę, podziel się swoim zdaniem.
Nie wklejaj linków.