Przejdź do głównej zawartości

List z Moskwy

W zeszłym tygodniu przyszedł do mnie list. Taki normalny, w zwyczajnej, białej kopercie. W świecie zdominowanym przez emaile to dość nietypowe wydarzenie. Gdy przyjrzałam się bliżej znaczkom odkryłam, że pieczątka jest z Moskwy...

Rozdzieram biały papier i zaglądam do środka. Piękna pocztówka i list. Pierwsze staranie wykaligrafowane na pożółkłym papierze słowa to "Drogi Przyjacielu!".

Przebiegam wzrokiem linijki i uśmiecham się do siebie. Już wiem, kto do mnie napisał. Oleg Antonow to bohater "Zapachu miasta po burzy". Książki Olgierda Świerzewskiego, o której wkrótce Wam napiszę.

Dlaczego dostałam ten list i czym on właściwie jest? Pięknym manifestem dotyczącym obecnej sytuacji na Ukrainie. Oleg odnosi się do bieżących wydarzeń, komentując je w bardzo wyważony, a jednocześnie emocjonalny sposób. I przekonuje, że młodzi Rosjanie wcale nie utożsamiają się z brutalną polityką ich przywódców. Że marzą o wolności mediów i demokratycznym kraju.

Tym niespodziewanym listem wydawnictwo Muza po raz kolejny udowodniło, że ma bardzo ciekawe i nowatorskie metody promocji. Oby tak dalej.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość w Wiedźminie

„Pochyliła się nad nim, dotknęła go, poczuł na twarzy muśnięcie jej włosów pachnących bzem i agrestem i wiedział nagle, że nigdy nie zapomni tego zapachu, tego miękkiego dotyku, wiedział, że nigdy już nie będzie mógł ich porównać z innym zapachem i innym dotykiem.

Nie przyszła się dopasować. Nightshade — Autumn Woods

Są miejsca, które od początku mówią ci jedno: nie jesteś tu mile widziana. Nie muszą tego krzyczeć. Wystarczy odpowiedni ciężar kamiennych murów, odpowiednia temperatura powietrza, odpowiedni sposób, w jaki starsze nazwiska patrzą na nowe twarze. Sorrowsong University jest dokładnie takim miejscem. Szkockie Highlands, elitarna uczelnia, tradycja tak gruba, że dusi — i sekrety zakopane zbyt głęboko, żeby ktokolwiek miał ochotę po nie sięgać. Ophelia Winters przyjeżdża tam po prawdę. Nie po akceptację, nie po nowe życie, nie po to, żeby udowodnić, że pasuje do świata bogatszych i bardziej uprzywilejowanych. Ona wchodzi do tej zamkniętej przestrzeni po to, żeby rozgrzebać to, co inni bardzo chcieliby zostawić głęboko pod ziemią. I właśnie to czyni z Nightshade coś ostrzejszego niż kolejną dark academię z mgłą i starymi budynkami w tle. Ophelia niesie stratę, gniew i pytania, na które nikt nie zamierza jej odpowiedzieć. Sorrowsong jest piękne, ale zimne. Elitarne, ale duszne. A każdy, kto ...

Recenzja: "Dotyk Crossa" Sylvia Day

Autor: Sylvia Day Tytuł: "Dotyk Crossa" Tytuł oryginału: "Bared to You: A Crossfire Novel" Cykl: Crossfire Tom: 1 Wydawnictwo: Wielka Litera Data wydania: listopad 2012 Liczba stron: 416 Miałam nie czytać tej książki. Ale zaciekawiona fragmentem audiobooka, czytanym przez Olgę Bołądź (której przyjemnie się słucha), przesłuchałam pierwszy rozdział i dałam się wciągnąć na zatłoczone ulice Manhattanu.  Eva Tramell właśnie przeprowadziła się do Nowego Jorku i zaczyna pracę w agencji reklamowej. Niespodziewanie poznaje Gideona Crossa, młodego biznesmena, którego uroda "zapiera dech w piersiach". Szybko tworzy się między nimi swoista chemia,  a nieokiełznane pożądanie i potrzeba kontroli tworzą wybuchową mieszankę.  Każde z nich skrywa jednak bolesne tajemnice, a dawne demony kładą się długim cieniem na rodzącym się związku. Przeszłość depcze im po piętach, gdy zaczynają prowadzić niebezpieczną grę, która albo ich ocali, al...