Przejdź do głównej zawartości

Stare książki i rodzinne opowieści


Dzisiaj mała odskocznia od recenzji. Kilka dni temu na facebookowym fanpage'u pytałam, czy macie bardzo stare książki. Kilka osób napisało, że posiada książki z początku XX wieku. Uważam, że to wspaniałe.

Sama jestem w posiadaniu kilku egzemplarzy. Niektórym brakuje okładek lub znacznej ilości kartek, ale nie zmienia to dla mnie ich wartości. Dostałam je od mojej Babci kilka lat temu, więc są piękną rodzinną pamiątką. Wiąże się z nimi też pewna ciekawa historia.


Otóż właśnie na początku XX wieku mój prapradziadek wyjechał (czy też właściwie wypłynął) do USA w celach zarobkowych. Nie wiem ile czasu spędził za oceanem, ale gdy wracał do rodziny na Kresy, na statku dał się wciągnąć w grę w karty. I przegrał wszystkie pieniądze, przywożąc do domu tylko owe książki, które teraz są w moim posiadaniu. Nie mam pojęcia jak wiele jest w tym prawdy i jak ta historia ewoluowała przez lata, ale fakt faktem, że na jednej książce zachowała się okładka z miejscem wydania: Chicago. 


Natomiast druga zachowana okładka wskazuje jako miejsce wydania Warszawę.


Lubię patrzeć na te skarby, choć boję się ich dotykać, aby jeszcze bardziej nie uszkodzić tego, co nadgryzł już czas. Niemniej mam nadzieję, że te stuletnie książki, wraz z rodzinną opowieścią, będą dalej przekazywane w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Ostra gra" Olivia Cunning

Autor: Olivia Cunning Tytuł: "Ostra gra" Tytuł oryginału: "Rock Hard" Cykl: Sinners on Tour Tom: 2 Wydawnictwo: Amber Data wydania: luty 2013 Liczba stron: 368 Na tle innych tego typu książek, Olivia Cunning ze swoim rockowym pomysłem wypada dość interesująco. Dlatego po całkiem miłym doświadczeniu z "Za sceną", sięgnęłam po drugi tom serii o Sinnersach. Tym razem fabuła skupia się na postaci wokalisty zespołu, Seda Lionhearta. Korzystający z uroków życia mężczyzna, w głębi serca wciąż tęskni za swoją dawną miłością, Jessicą - piękną studentką prawa. Kiedy Sed i Jess nieoczekiwanie spotykają się w trakcie wieczoru kawalerskiego gitarzysty Sinnersów, Briana, uczucia między nimi wybuchają na nowo. Początkowa nienawiść przeplata się z namiętnością i szaleńczym pożądaniem.  Jednak ich spotkanie prowokuje poważną bójkę członków zespołu z ochroniarzami w pewnym klubie. Skutkiem są poważne problemy zdrowotne jednego z Sinne...

Anatomia językowego sabotażu. Jak polskie wydania New Adult mordują chemię między bohaterami

Skoro ekranizacja   Off-Campus   właśnie podbiła Prime Video, internet znowu zapłonął miłością do Hannah i Garretta. Pisałam już o tym, jak sprytnie   The Deal   ukrywa psychologiczny ciężar pod płaszczykiem kampusowego romansu. Dziś jednak porozmawiamy nie o psychologii, a o narzędziu,   którym   się ją buduje. O języku. A konkretnie o tym, jak polskie wydanie potrafi ten język — i całe napięcie — bezlitośnie rozbroić. Usiądźcie wygodnie. Porozmawiamy o sypialni, amerykańskich hokeistach, marketingu i... przemyśle drobiarskim. Seksowanie sypialni, czyli sumienie z fermy drobiu Romans uniwersytecki i literatura New Adult rządzą się bardzo konkretnymi prawami. Dynamika relacji między bohaterami opiera się na dialogach oraz na ich wewnętrznych monologach. Te rozmowy muszą iskrzyć — być żywe, szybkie, potoczne, pełne podskórnych aluzji i naturalnego, młodzieńczego luzu. Kiedy czytelnik śledzi grę pozorów między dwiema silnymi osobowościami, każde słowo ma znac...

Recenzja: „Reminders of Him" Colleen Hoover – książka, która najpierw łamie serce, a potem je skleja

Mam z Colleen Hoover relację love-hate. Czasem jej historie wydają mi się zbyt schematyczne, ale potem pojawia się taka książka jak „Reminders of Him" i przypomina mi, dlaczego ta autorka wciąż trzęsie emocjami czytelników na całym świecie. Ta książka, choć przeczytana kilka lat temu, została ze mną na długo. I chociaż nie była idealna, uderzyła w tak czułe struny, że płakałam przy niej kilka razy. Kenna Rowan wraca. Po latach spędzonych w więzieniu wchodzi z powrotem do świata, który zdążył ją skreślić, pogrzebać i zapomnieć. Wraca do miasta, w którym straciła wszystko — wolność, godność, miłość. Ale przede wszystkim wraca po córkę, której nigdy nie poznała. I właśnie tutaj Hoover robi coś, czego nie spodziewałam się po niej w takim stopniu — surowo, bezkompromisowo portretuje kobietę, którą społeczeństwo zredukowało do jednego błędu. Kenna nie jest idealna. Nie jest nawet szczególnie sympatyczna na pierwszy rzut oka. Jest zdesperowana, pogubiona i ledwo znosi ciężar własnej winy...